Różnorodność questów

skatey
Posty: 17
Rejestracja: czw, 10 maja 2012, 21:44
Numer GG: Numer GG
Nazwa Konta: Brak

Różnorodność questów

Postautor: skatey » sob, 14 lip 2012, 15:59

Mój pomysł polega na tym, aby wprowadzić różnorodność w questach.
Załóżmy, że jesteśmy na planszy X i mamy 3 rodzaje potworków: jaszczur, tarantula i duch.
Pokażę teraz obecne rodzaje questów na podstawie wymyślonej planszy:
1) polowanie na 3 potwory:
Jaszczur 0/8
Tarantula 0/5
Duch 0/3
2) polowanie na 1 potwora:
Jaszczur 0/17
3) rzadki towar:
Łuski 0/5
Jaszczur 0/5
(rzadki, nie pojawia się zawsze)
4) częsty towar:
Eliksir ducha 0/12
Duch 0/12
(częsty, pojawia się zawsze)
5) towar w glinianych garncach:
Amunicja 0/11
(towar znajdowany w glinianych garncach)
6) pokonaj bossa:
Wódz jaszczurów 0/1
7) udaj się do drugiego NPC, zrób zadanie i wróć do pierwszego NPC, aby odebrać nagrodę


Po pewnym czasie robi się to nudne. Dlaczego by więc nie urozmaicić tej gry?
Oto moje propozycje:
8) dziecko szuka mamy:
mały niedźwiadek zagubił się w planszy X i szuka mamy. Zleca nam zadanie odnaleźć jego mamę, która też go szuka. Idziemy od jednego NPC (dziecka) do drugiego (mamy) i informujemy o tym, że stoi gdzieś tam. Mamusia się przeteleportuje i nam podziękuje około 1500 punktów i 500 pereł (czyli tak malutko). Potem zacznie nam zlecać normalne zadania.
9) właściciel szuka psa:
prawie to samo co wyżej. Właściciel (jakiś borsuk np.) zleca nam zadanie, żeby znaleźć jego psa. Idziemy do psa (zaznaczony na mini mapce) i pies mówi 'hau! hau!' i również w magiczny sposób przeteleportowuje się do właściciela. Właściciel dziękuje nam 1500 punktów i 500 pereł (czyli tak malutko). Potem normalne zadania.
10) zdrajca:
jeśli chodzi o ten pomysł, to pamiętam, że na którejś planszy był tylko jeden zdrajca, który chciał na tego dobrego zwalić winę, który był zły, bo szukał miodku (przepraszam, że zdradziłem trochę, ale to jest na niskim poziomie, więc prawie każdy to widział). Dlaczego by nie zrobić więcej tych zdrajców? To byłoby interesujące, przecież są złe czasy, kiedy Koyotl chce zapanować nad światem, a podczas wojny zawsze znajdą się zdrajcy, którzy zamiast bronić wolą uciec do tego, co triumfuje. Tu mogłoby być podobnie: zdrajca zleca nam zadanie, aby znaleźć jakieś dowody na niewinnego, a przez przypadek znajdujemy jakiś dokument, który ujawnia prawdziwego zdrajcę i tamten znika.
11) powrót zdrajcy na dobra stronę:
zdrajca zdradził plemię, stoi sobie gdzieś, otrzymujemy od jakiegoś NPC porozmawianie z nim i przekonanie zdrajcy do powrotu do plemienia. Tamten zgadza się załóżmy po 2 rozmowach i wtedy otrzymujemy nagrodę (3000 punktów i 1000 pereł) za to, że mamy kolejną osobę, która będzie bronić się z nami przed Koyotlem.
12) niedowiarek:
dlaczego każdy z NPC wychwala nas jako mężnego wojownika? A czemu nie znajdzie się jeden, który nie zleci nam udowodnienia, że jesteśmy dobrzy? Taki niedowiarek w nasze męstwo i każe nam szukać dowodów, np.: zabić jakiegoś bossa i przynieść nam coś z niego.
Oto tylko kilka propozycji, mam nadzieję, że Wam się spodobają. :)

Wróć do „Pomysły i propozycje”